Czas na kolejną recenzję! Dzisiaj zbliżenie na zbożowy batonik czekoladowo-malinowy Kellog's. Bardzo lubię tego typu batoniki i żałuję, że jest ich na naszym rynku tak mało - z podróży zawsze przywożę sobie zapas nowych smaków i co ciekawe, najczęściej nie są to produkty lokalnych marek, tylko międzynarodowych koncernów - tak jak tu na przykład Kellog's. Owszem, są u nas batoniki muesli, ale są one ciężki i duże, ostatnio przyglądałam się w sklepie batonik Bakalland i poza tym, że skład mnie nie zachwycił, pomyślałam sobie, że gdybym miała zjeść batonika, który ma 220-250kcal, to wolałabym Marsa ;) Z batoników zbożowych dostępnych na naszym rynku lubię batoniki Corny Linea, chociaż są troszkę zbyt miękkie, oraz Nestle Fitness - przy czym ze stajni Fitness pod względem składu lepiej wypadają batoniki nawiązujące do płatków śniadaniowych dla dzieci tej firmy - Nesquik, Cinniminis i Chocapic; jest to o tyle zaskakujące, że płatki śniadaniowe i gotowe mieszanki muesli cies...