Sos BBQ Oroginal Walden Farms Czas na kolejną recenzję moich Walden Farmsowych skarbów - jak widzicie mają etykiety po niemiecku, to dlatego, że przywiozłam je ze Szwajcarii. Jeśli będziecie chcieli, żebym przetłumaczyła dla Was etykiety na polski, dajcie znać :) Dzisiaj nieco dłuższy wstęp, taki bardziej ogólny. Przyznam, że sekret produktów Walden Farms - dla tych, którzy czytają mnie po raz pierwszy wyjaśniam, że to produkty, które nie mają kalorii, nie mają tłuszczu, cukru, węglowodanów i w ogóle niczego :) - frapował mnie od samego początku. No bo jak może smakować coś, co nie ma kalorii? Albo jak woda, albo jak paskudna chemia (znacie takie smaki, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością - np. wiśniowa guma do żucia nijak nie smakuje jak wiśnie, podobnie jabłkowe słodycze ('zielone jabłuszko') nie mają nic wspólnego ze smakiem prawdziwego jabłka.). Osobiście nie cierpię słodyczy o smaku pseudopomarańczowym, chociaż same pomarańcze uwielbiam. Czy ...