Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą PB2

Leniwe sobotnie śniadanie 'z torebki' - naleśniki proteinowe & PB2 w akcji

Sobota rano, nastrój sielankowy, wszyscy wyspani i... głodni. Rozmowa przy kuchennym blacie w skrócie: Mąż: Może byśmy zjedli naleśniki? Ja: Super, mam nawet pomysł jakie - i wyciągam z szuflady papierową saszetkę. Mąż: Eeee, z torebki to nie chcę, chciałem normalne, zrobię sobie kanapkę Nie ma sprawy, zabieram się więc za szukanie miseczki. Ta torebka, którą tak wzgardził mój szanowny małożonek :) to proszek do przygotowania proteinowych  naleśników DietiMeal - ja mam smak neutralny, są jeszcze cytrynowe, pomarańczowe i chyba bekonowe.  Zawartość torebki mieszam z wodą i rozrabiam widelcem - idzie łatwo, nie robią się grudki. Konsystencja jest mocno wodnista, trochę się obawiałam, że z tak 'cienkiego' ciasta mogą się nie udać naleśniki. Zgodnie z instrukcją odstawiam na 2-3 minuty - ciasto ma zgęstnieć i faktycznie tak się dzieje. Patelnię smaruję pędzlem odrobinką oleju i wylewam pierwszą porcję ciasta. Gdy pęcherzyki powietrza pokrywają pow...

Czekolady bez cukru - test w ciachach ciecierzycowych z masłem orzechowym light

   Nie miałam do tej pory styczności z polskimi czekoladami słodzonymi maltitolem (testowałam tylko hiszpańskie czekolady Torras ) bardzo mnie więc zainteresowały czekolady Wawel, któe wypatrzyłam przy okazji wizyty w Netto w Tomaszowie Mazowieckim (wypad na długi weekend :) ). Wzięłam obie czekolady, czyli mleczną i gorzką. Jeśli chodzi o gorzką, to o jej recenzję poprosiłam męża, który jest koneserem gorzkich czekolad i potrafi je docenić znacznie bardziej niż ja - widocznie do gorzkiej czekolady muszę jeszcze dojrzeć smakowo, bo cały czas nie mam do niej pełnego przekonania. Mój Osobisty Mężczyzna (MOM) docenił wysoką zawartość kakao (powyżej 70%), uznał jednak, że surowiec jest nieco gorszej jakości niż w znanych mu czekoladach gorzkich z kakao z upraw organicznych. Zdaniem MOMa przejawia się to nie tyle w smaku, co w satysfakcji po zakończeniu jedzenia, która w przypadku czekolady Wawel miałaby być mniejsza. Pomimo tego, że jest mocno wyczulony na su...

PB2 - masło orzechowe light wreszcie u nas :)

Nie mogłam się z Wami nie podzielić tą informacją szczególnie po tym, jak zasypaliście mnie mejlami dotyczącymi zbiorowych zakupów PB2 na eBayu. Wczoraj wieczorem na FB została podana informacja, że PB2 jest dostępne w sprzedaży, i to w obu wersjach, czyli ' oryginalne PB2 ' i ' czekoladowe PB2 ' :)  Ale fajnie! Teraz zamierzam Was uraczyć jakimś nowym przepisem z tym składnikiem - skoro jest w Waszym zasięgu, to czuję się uprawniona :) PS. Trochę się stresuję. Mam nadzieję, że będziecie PB2 zachwyceni równie mocno jak ja :) Follow my blog with Bloglovin Dołącz do obserwatorów przez Bloglovin

Słoneczna jaglanka, dwa słowa o suszonych owocach & Zapowiedź współpracy

Już od dłuższego czasu obserwuję na blogach kulinarnych trend śniadaniowy, - początkowo przejawiał się głównie w mufinkach i placuszkach wszelakiej maści, teraz wzbogacił się o owsianki. Przeciwko owsiankom jako takim nic nie mam, ale dotąd temat nie wydawał mi się zbyt ciekawy i wart większej uwagi. Do czasu gdy splotły się dwa wydarzenia: 1) Na blogu Faceta zobaczyłam czekoladową owsiankę z papają . Zachwyciła mnie jej kolorystyka i chciałam koniecznie wypróbować przepis. 2) W pobliskim centrum handlowym otwarto stoisko z prawdziwymi tureckimi bakaliami. Zwariowałam z radości jak je zobaczyłam - opowiadałam Wam już o mojej miłości do fig, a tam mają takie właśnie mięciutkie figi, które rozpływają się w ustach, takie same daktyle (a nie kamlotowate kapcie pokryte łuską, które u nas szumnie nazywa się daktylami), suszone mango, papaję, banany - wszystko czego dusza zapragnie. I co najważniejsze - te owoce są suszone w sposób naturalny, niedosładzane (są np. niedosładzane żuraw...

Marzenie się spełniło - masło orzechowe 85% mniej tłuszczu i 100% naturalne - recenzja PB2

Masło orzechowe nie funkcjonowało w moim jadłospisie w ogóle - nie kusiło mnie, nie znałam jego smaku, nie wydawało mi się godne zainteresowania - aż do drugiego roku studiów, kiedy na fali popularności programu Work&Travel wyjechałam do USA do wakacyjnej pracy ( wiecie może czy ten program jeszcze funkcjonuje w dobie wszechobtrąbionego kryzysu? ). Gorący tost z masłem orzechowym był moim codziennym śniadaniem i lunchem, konsumowanym prawdę mówiąc dość bezrefleksyjnie - po prostu tylko to i płatki z mlekiem było w pracowniczej stołówce. Przy okazji przyznam się Wam, że z wakacyjnej pracy wróciłam do Polski cięższa o jakieś 6kg... Od tego czasu zapach masła orzechowego nieodmiennie kojarzy mi się ze śniadaniem zjadanym w gronie rówieśników, przy radosnych rozmowach o niczym. Uwielbiam masło orzechowe - nie tylko ze względu na te skojarzenia, ale też za jego zupełnie niezwykły smak - nie da się go opisać, jeśli w ięc dotąd nie próbowaliście tego pysznego składnika śniadania każd...

Orzechowe smoothie light - gęste jak owsianka i brzydkie jak noc, za to naładowane zdrowiem & PB2 odsłona druga

Zgodnie z zapowiedzią dziś pora na PB2 w odsłonie nr 2. Tym razem chciałabym Wam pokazać, jak świetnie sprawdza się ten orzechowy proszek jako urozmaicenie śniadania - i to nie byle jakie urozmaicenie, ale pyszne, zdrowe, wysokobiałkowe urozmaicenie, które daje energię na dobrych kilka godzin! Zwykle na śniadania jadam kanapkę z chrupkiego pieczywa z mnóstwem świeżych warzywek i jogurt, ale ostatnio postanowiłam wprowadzić nieco zmian (chyba już czuję zbliżającą się wiosnę i stąd ten nastrój na zmiany - Wy też czujecie?) i urozmaicić śniadania - stąd wzięła się potrzeba wymyślania smoothie, bo to najłatwiejsze i najzdrowsze, co mogę rano wymyślić :) Ostrzegam - smoothie jest brzydkie. I na dodatek chyba nie kwalifikuje się na smoothie, bo wyszło tak gęste, że łyżka w nim stała na baczność - nie miałam lepszego pomysłu na nazwę, ale jeśli macie swoje sugestie, chętnie je przyjmę! Więcej wad nie miało :) Do wykonania smoothie użyłam:  Składniki na jedną porcję na p...

Gofry orzechowe w wersji light - dla fanów masła orzechowego i I odsłona PB2

Chciałabym się z Wami dzisiaj podzielić jednym z moich odkryć ostatnich paru miesięcy. Produkt uważam za niezwykle ciekawy i mam nadzieję, że i Was zainteresuje. Najpierw chciałabym Wam zaprezentować możliwości jego wykorzystania -  dzisiaj pokażę gofry ,  w kolejnych dniach serniczki orzechowe oraz pyszne danie śniadaniowe  dające kopa energetycznego na dobrych kilka godzin :)  Na koniec podsumuję to recenzją  produktu, mam nadzieję, że będziecie czekać na nią z niecierpliwością, bo w tym podsumowaniu napiszę szczegółowo co niezwykłego jest moim zdaniem w tym produkcie. To będzie więc tydzień orzechowy :) Dziś powiem tylko tyle, że PB2 to coś w rodzaju odtłuszczonej mąki orzechowej o wysokiej zawartości białka. Gofry wykonane z tego przepisu są rumiane, mocno pachną orzechami i tak też smakują, są niezwykle chrupkie.  Wskazówka praktyczna - ciasto się nie rozwarstwia, ja wykorzystałam część jednego dnia, resztę drugiego i obie porcje wyszły...