Chciałabym Was dziś zaprosić do rozważań i podzielenia się Waszymi doświadczeniami na temat zarysowany w tytule posta. Wielokrotnie spotykam się z twierdzeniami, narzekaniami osób, które nie mogą (tak twierdzą) schudnąć, że jedzenie lekkie/dietetyczne/light jest niesmaczne, wiórowate, bez smaku... kreatywność narzekaczy w kwestii wymyślania epitetów nie ma końca. Odbiciem tych narzekań jest przekonanie, że jak coś jest tłuste, ma w sobie mnóstwo cukru, to na pewno, z definicji, będzie pyszne. Wiecie, że moją pasją jest udowadnianie sobie i innym, że nie musi tak być i że nawet trzymając się diety można pysznie i różnorodnie jeść, prawda? Postanowiłam przeprowadzić test na nieświadomych niczego gościach. Za godzinę przyjdą do nas z wizytą nowi znajomi, którzy nie znają dobrze moich ambicji kulinarnych. Zastanawiając się nad menu stanęłam przed dylematem, czy przygotować coś eksperymentalnego, lżejszą wersję popularnego dania, czy raczej coś tradycyjnego. Wpadłam na pomysł, ...