Batoniki daktylowo-figowe i daktylowo-orzechowe czyli zgadnij z ilu składników może powstać coś pysznego i zdrowego
Dziś przedstawiam Wam tradycyjne duńskie batoniki robione z masy owocowej lub owocowo-orzechowej. Do niedawna nie wiedziałam, że Skandynawowie mają tak dobre słodycze bo przyznam, że do fanów lukrecji (w przeciwieństwie do mojego szalonego męża) nie należę :) Na te batoniki wpadłam całkiem przypadkiem w Lidlu w trakcie tygodnia skandynawskiego - większość rzeczy nie wydała mi się godna zakupu, głównie ze względu na przeraźliwie długie listy składowe. Zaopatrzyłam się w duński miodek (kremowy, bardzo przyjemny na kanapki), wór lukrecji i dwa opakowania tych batoników, kierowało mną: - niska kaloryczność, - figi i daktyle w składzie (dałam się już Wam poznać jako figomaniak :)), - krótki skład. W domu zjedliśmy je na deser, każde z naszej trójki mruczało z zadowolenia, nawet moja wybredna latorośl była usatysfakcjonowana. To mało powiedziane - batoniki były tak pyszne, że tego samego dnia wieczorem mąż kupił jeszcze 7 paczek a dwa dni później objechałam trzy Lid...