sobota, 2 listopada 2013

Jogobella II generacji czyli porównanie Jogobelli Light do Jogobelli 0%


Podczas dzisiejszych cotygodniowych zakupów wpadł mi w oko nowy produkt Jogobella - 0%, który ma mieć 0% tłuszczu i 0g dodatku cukru. 
Na pierwszy rzut oka widać pokaźnych rozmiarów 0% mrugające do nas okiem z wieczka i z opakowania; kolorystka kubeczka jest ciemnogranatowa, podobnie jak standardowej Jogobelli.


Byłam ciekawa, czy nowe jogurty różnią się od swoich białych poprzedników (nawiasem mówiąc białe opakowania jogurtów Jogobella uważam za przejaw jednej z bardziej trafionych myśli polskiego designu opakowań spożywczych, atakowanie jasnym błękitem ze wszystkiego co light zrobiło się już potwornie nudne). Do porównania wybrałam jogurty malinowy Light i z owoców leśnych 0% oraz brzoskwiniowy light i z marakui 0% - były to najbardziej zbliżone do siebie smaki jakie znalazłam na półce. 


Pierwsze co rzuca się w oczy w tabeli kalorycznej to znacząca różnica w kaloryczności - aż 20kcal/100g jogurtu,co przekłada się na pond 30% mniej kalorii w nowym jogurcie w porównaniu do starej wersji.
Można by sądzić, że różnica ta nastąpiła kosztem usunięcia części owoców i zastąpienia ich wodą. To była moja pierwsza myśl gdy na nowej liście składowej zobaczyłam wyeksponowaną informację o tym, że jogurt zawiera 9% owoców - szczególnie, że informacji takiej nie było na liście składowej poprzedniego jogurtu. Wnikliwe przeczytanie całego opakowania białej Jogobelli wykazało jednak, że byłam zbyt podejrzliwa, bo obie wersje mają dokładnie tyle samo owoców, oto dowód:


Co ciekawe i zupełnie przy tym nieistotne pan prezes zarządu już nie życzy nam smacznego :)
W przypadku jogurtów brzoskwiniowego i marakujowego sprawa zawartości owoców ma się dokładnie tak samo:


Składy jogurtów są niemal identyczne, największa różnica to zastąpienie syropu fruktozowego syropem oligofruktozowym powszechnie stosowanym jako dosładzacz w produktach mlecznych. Syrop oligofruktozowy ma 30% słodkości cukru stołowego, dlatego wymaga dodania do produktu innych substancji słodzących*, za to nie podlega trawieniu w górnej części przewodu pokarmowego, dzięki czemu słodzone nim produkty mają niższą kaloryczność. Syrop oligofruktozowy różni się od fruktozowego obecnością dodatkowych grup fruktozowych a w praktyce niższą ilością węglowodanów przyswajalnych tzw. węglowodanów netto (a tym samym, tak jak mówiłam, niższą kalorycznością).

Po otwarciu jogurtów (na pierwszy ogień wybrałam brzoskwiniowy i marakujowy) widać, że kolor jogurtów jest identyczny, jednak biała Jogobella Light zdaje się mieć więcej kawałków owoców.


Widać to jeszcze wyraźniej po nabraniu porcji jogurtu na łyżeczkę  - granatowa Jogobella 0% okazuje się mieć jednolitą, gładką konsystencję a widoczne w kubku na powierzchni kawałki owoców są tak drobne, że nie ma ich nawet jak nabrać na łyżeczkę.
W smaku jogurty nie różnią się istotnie, Jogobella Light jest minimalnie bardziej słodka a Jogobella 0% ma mniej wyraźny smak, jest bardziej delikatna. Natomiast ogromna różnica jest w konsystencji jogurtów - pomimo matematycznie tej samej zawartości owoców Jogobella 0% jest bardziej wodnista i brak solidnych kawałków owoców sprawia, że zjada się ją błyskawicznie, trudno się zatrzymać nad jej smakiem i lepiej go poczuć.
Ostatnimi czasy rzadko jadam gotowe jogurty, najczęściej wybieram jogurt naturalny z odtłuszczonym masłem orzechowym (PB2) i owocami mrożonymi z Lidla. Wcześniej jednak Jogobella Light była moim ulubionym jogurtem właśnie ze względu na duże, wyraźne kawałki owoców, bardzo mi to pasowało. Nie jestem pewna, czy zrezygnuję z nich na rzecz nowej Jogobelli 0% choć czasem aby uszczknąć 20kcal, bo ich brak odbiera mi znaczną część przyjemności z jedzenia jogurtu.

A czy Wy testowalście/testowałyście już nowość Jogobelli? Jakie są Wasze ulubione lekkie jogurty? Ciekawa jestem Waszego zdania! 

* Umyślnie pominęłam w poście temat aspartamu, dodaję tę uwagę aby uprzedzić komentarze osób, które ostro komentują moje wpisy ilekroć użyję produktu słodzonego aspartamem. Owszem, aspartam jest niezdrowy a w dużych ilościach w skali życia wręcz groźny. Wiem o tym i niejednokrotnie o tym pisałam i choć staram się wyeliminować ze swojej diety zawierające go produkty, czasem zdarza mi się sięgnąć i po takie, w których jest zawarty.

10 komentarzy:

  1. ja zdecydowanie wolę wersję light, starą. Kocham wiśniowy i malinowy smak. Wszyscy, którzy się przy mnie wypowiadali natomiast wolą 0% i dziwią się, że wolę tę light:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszka, jest nas dwie - High Five! ;) Ja najbardziej lubię jabłkowy z cynamonem (kiedyś limitowana tylko na Boże Narodzenie), bardzo mi pasuje panna cotta, ale ostatnio trudna do dostania. I ananasowy! Nie znoszę tylko jednego - grejpfrutowego :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również porownalam jogobelle 0% i jogobelle light. Oby dwa jogurty smaku wiśniowego.
    Light-60kcal, kolor jasniejszy, mniej aromatu, duże kawałki owocow
    0%-owoców, kolor ciemniejszy, większy aromat, duże kawałki owoców.

    Nie wiem jak inne smaki, ale ja stawiam teraz na jogobelle 0% :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ankieta na temat jogurtów light: http://www.ebadania.pl/783240d046195a54

    OdpowiedzUsuń
  5. Też porównywalam :) i szczerze nie widzę wielkiej różnicy, ale wole 0% z tego wzgledu ze jestem na nisko węglowodanów em i nisko tłuszczowej, wiec u mnie nawet głupie 3-4 gram węgli robi różnice :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne jogurty. IDEALNE NA ŚNIADANIE, POŻYWNE, FIT, ZDROWE, KREMOWE. IDEALNE DLA MOJEJ RODZINY

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdrowe odżywianie staje się coraz popularniejsze. Rośnie liczba osób, które chcą odżywiać się prawidłowo. Zdrowe żywienie odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu zdrowia, a tym samym determinuje długość życia.
    W mojej rodzinie jest dwa punkty, związane z odżywianiem - smacznie i zdrowo!Dla tego kiedy zobaczyła rekrutacje do projektu TRND Jogobella Breakfast, Jogobella 8 Zbóż, Jogobella Musli; zgłosiłam się, tak jak producent obiecuje wysoka jakość i zdrowotne właściwości produktu.
    Polowa projektu już za mną, czas Wam, moje drogie, zobaczyć moja opinia.
    Jak zawsze zwrócę uwaga na jakość, cena i smak produktów które udało mi się przetestować.
    Jakosc. Uważam że wszystkie trzy rodzaje jogurtów 100% wysokiej jakości tak jak one powstają z wysokiej jakości mleka, posiadają żywe kultury bakterii, z małą ilościom cukru ( porównania do innych jogurtów tego typu), zawierają extra duże kawałki owoców oraz wspaniale dodatki: owies, orkisz,żyto, jęczmień itp., kremowe. Z wysoką wartościom energetyczna. Opakowanie ładnie się prezentuje.
    Jogebella breakfast z jagodami i jogobella breakfast z bananami, wzbogacone są dodatkowo kawałkami czekolady co dodatkowo ulepszają ich smak. Uważam że to dobry pomysł na wczesne śniadanie, przed wyjściem do pracy lub zaraz po przyjściu do niej. Doskonały jako przekąska czy lekka kolacja. Zdecydowanie jakość na plus!
    Cena.Cena około 1,99 zł./125g. za Jogobella Breakfast , trochę taniej Jogobella Musli, za ten jogurt, w Kauflandzie, zapłacimy 1,58 zł./150g, za Jogobella 8 Zbóż oddamy 2,19 zł./200g. Powiedziała bym że to nie jest dużo za pyszny i wzbogacony posiłek. Za produkty wyższej jakości płacimy więcej, dla tego pozwolę sobie postawić plus i za cenę.
    Smak. Mi, szczerze, bardzo smakuje. Wszystkie smaki bardzo dobre, wręcz wyśmienite. Jogobella Breakfast, Jogobella 8 Zbóż, Jogobella Musli majom inny smak porównując do tradycyjnych jogurtów. Jogobella ma różne pyszne smaki, jest nie za słodkie i posiada pyszne i zdrowe dodatki. Przyzwoicie gęste jogurty z odpowiednią ilością owoców. Smak na plus.
    Jak dla mnie jogurty Jogobelli są najlepsze na rynku. Duże kawałki owoców, dobry smak i co najważniejsze dopasowanie smaków do sezonu.
    #porcjaradosci

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie Jogobella 0% jest po prostu nie dobra, chemiczny posmak :(

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy doczytaliście się na opakowaniu o co chodzi z tym wielkim 0%?! Jak się przyjrzycie to zauważycie jeszcze taki srebrny pasek z określeniem 0% tłuszczu, 0% dodatku cukrów*, a pod gwiazdką *zawiera naturalnie występujące cukry. W składzie jest 3 rodzaje cukru, a smak nie pozostawia wątpliwości, że jest to produkt dosładzany (i to bardzo), a ja sięgnęłam po niego na półkę dlatego, że chciałam zjeść jogurt zrobiony faktycznie z samego jogurtu i owoców i bez "dodatku cukrów".

    OdpowiedzUsuń