Przejdź do głównej zawartości

Jak wybrać słodzik? Przewodnik po "dosładzaczach" (infografika)

Na rynku od jakiegoś czasu panuje obfitość tzw. słodzików. Oprócz słodzików w prostej postaci, która nasuwa się jako pierwsze skojarzenie - małych tabletek zamkniętych w niewielkich opakowaniach z dozownikiem - istnieją też dosładzacze naturalne w innych formach, na przykład proszku lub syropu. Jednocześnie wciąż funkcjonują i trzymają się dobrze klasyczne naturalne substancje słodzące takie jak miód czy syrop klonowy.

Z wielu kierunków do osób starających się wybrać stosunkowo lekkie, ale jednocześnie zdrowe jedzenie płyną komunikaty o szkodliwości niektórych z tych produktów. Wśród tych komunikatów często ciężko odróżnić jest quasi-sponsorowany przekaz reklamowy od faktycznie merytorycznej i obiektywnej treści. O ile nie ma już chyba osoby, która nie słyszałaby o stwierdzonej szkodliwości aspartamu (choć dla niektórych nie ma ta informacja znaczenia), to co do innych substancji słodzących i słodzików (ja nazywam je łącznie "dosładzaczami") wiedza nie jest tak jednoznacznie uporządkowane w głowach przeciętnych konsumentów.

Chcąc nieco ułatwić Wam poruszanie się w gąszczu nazw przygotowałam inforgrafikę systematyzującą w (mam nadzieję) prosty sposób podstawowe typy substancji słodzących i wskazującą główne różnice między nimi. 
Klikając na grafikę otworzycie powiększoną wersję w wysokiej rozdzielczości.



Jednocześnie zapowiadam, że pracuję nad większym i bardziej szczegółowym opracowaniem typów substancji słodzących i będę chciała je Wam przybliżyć w kilku częściach - jesteście zainteresowani takim elementarzem słodzików z wykazem ich wad i zalet, składu chemicznego oraz produktów, w których występują w obrocie handlowym a także możliwych sposobów zastosowania?

Komentarze

  1. Bardzo mi się coś takiego podoba! Jednak brakuje tu ksylitolu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację! W szerszym opracowaniu, nad którym pracuję będzie uwzględniony.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ten artykuł :) Bardzo przydatny.

    OdpowiedzUsuń
  4. ta grafika daje naprawdę do myślenia. według mnie najlepiej nie przyzwyczajać organizmu do zbyt dużej ilości wszelkich słodzideł, bo z czasem uzależni się od nich i będzie chciał coraz więcej i więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. na czoło wysuwają się miód, syrop klonowy i syrop z agawy po stronie substancji mających kalorie, oraz słodziki oparte na stewii i sukraloza (Splenda) po stronie tych bezkalorycznych. Better-choice słusznie zauważyła, że powinnam jeszcze uwzględnić ksylitol - też nie bez wad, bo już w niewielkich ilościach może mieć działanie przeczyszczające.
    Oczywiście masz rację, że najlepiej nie przyzwyczajać organizmu do słodyczy - są szczęściarze, do których słodycze w ogóle nie przemawiają i mogłyby nie istnieć, ja do takich zdecydowanie nie należę i chociaż przestrzegam diety od lat, to nigdy nie wyeliminowałam z niej całkowicie słodyczy - tyle, że ciągle szukam substytutów, zamienników, sposobów, żeby sobie dosłodzić bez wyrzutów sumienia.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Uniwersalny przelicznik kuchennych miar i wag czyli ile waży filiżanka mąki, ile to jest 1 oz oleju i jak przeliczyć F na C?

Wiem, że wiele spośród Was równie często jak ja sięga do anglojęzycznych przepisów. Niby każdy wie ile to uncja, ale gdy czytam przepis zawsze szukam w internecie kalkulatora miar i wag aby sprawdzić czy dobrze liczę. Podobnie z temperaturami pieczenia – tu akurat czuję się bardziej usprawiedliwiona, bo przeliczanie stopni Celsjusza na stopnie Fahrenheita jest nieco bardziej skomplikowane niż proste przemnożenie/podzielenie, ale i tak jest to wiedza na poziomie szkoły podstawowej ;)
Aby ułatwić sobie i Wam raz na zawsze dopasowywanie przepisów anglosaskich do naszego systemu wag i miar objętości przygotowałam listę z odpowiednikami – korzystajcie :)

Objętość - z filiżanki na mililitry
(wielkości podane w filiżankach (cup), łyżkach (TS – tablespoon) lub łyżeczkach (ts – teaspoon) 
1 filiżanka = 16 łyżek = 48 łyżeczek = 240 ml
3/4 filiżanki = 12 łyżek = 36 łyżeczek = 180 ml
2/3 filiżanki = 11 łyżek = 32 łyżeczki = 160 ml
1/2 filiżanki = 8 łyżek = 24 łyżeczki = 120 ml
1/3 filiżanki = 5 ły…

Chleb jakiego nie znacie czyli jak wykorzystać pulpę z sokowirówki

O tym, że soki z warzyw są kopalnią cennych składników każdy wie (no, prawie każdy). O tym, że dość łatwo jest je zrobić wie ten, kto próbował. Wiele osób zadaje sobie jednak pytanie, czy jest sens robić soki warzywne, skoro tak wielką część wykorzystanych warzyw trzeba wyrzucić? Gdyby ta część była kompletnie bezwartościowa a wszystkie cenne składniki kumulowały się w soku, nie byłoby problemu - ale tak nie jest! Pulpa pozostająca po zrobieniu soku z marchewki, buraczków czy selera jest tak samo, jeśli nie bardziej cenna niż sok.
W procesie robienia soku z warzyw wszystkie węglowodany (głównie cukry) trafiają do soku - pozostała pulpa warzywna nie zawiera węglowodanów. Jednocześnie w soku z warzyw nie ma ani grama białka - całe białko pozostaje w pulpie! To oznacza, że pulpa jest uboga w proste węglowodany za to bogata w cenne białko :) W efekcie 1 kromka buraczkowego pieczywa ma mniej niż 1,5g węglowodanów i prawie 3,5g białka. Piękne proporcje!
Wymyśliłam jak wykorzystać tę pulpę - m…

Owsiane ciasto bananowo-daktylowe z kremem czekoladowym 85% kakao

Tym razem przepis wypatrzony na blogu Arbuzowedaiquiri - wiedziałam od pierwszego przeczytania, że muszę go zrobić - i oto jest. Ciasto owsiano-daktylowo-bananowe warte grzechu i warte polecenia z przynajmniej trzech powodów: po pierwsze jest pyszne. Po drugie nie zawiera dodatku cukru. Po trzecie nie zawiera mąk. A przy tym jest proste do zrobienia. Więc powodów jest nawet więcej niż trzy :) Ciasto ma bardzo głęboki smak, intensywny ale jednocześnie stonowany - połączenie smaków jest harmonijne i daje całościowe doznanie, nie jest to kawalkada smaków, która atakuje kubeczki smakowe tylko powolna, ciepła, spokojna pyszność. Ciasto kojarzy mi się zimowo i jest doskonałym dodatkiem do wieczornej herbaty gdy zima za oknem - która jak na złość w nosie ma to, że ja mam jej dość i bardzo bym chciała doszukać się w ogrodzie hiacyntów nieśmiało wychylających zielone pędy ze zmarzniętej ziemi. Jeśli nie próbowaliście dotąd ciasta pieczonego na bananowej bazie (polecałam Wam już to rozwiązanie…