Przejdź do głównej zawartości

Pita lniano-otrębowa 60kcal i przepyszny królik ze slowcoockera - zdrowy&sycący obiad < 300kcal


Tego postu w zasadzie miało nie być. 
Nie spodziewałam się, że wyjdzie mi taki pyszny lunch więc po pierwsze nie przyłożyłam się do strony estetycznej posiłku (mea culpa) a na dodatek nie miałam ze sobą w pracy nawet aparatu, więc zdjęcie zrobiłam komórką. I te właśnie braki, pomimo których publikuję tego posta muszą Was przekonać, że popełnicie wielki błąd, jeśli nie zrealizujecie tego przepisu. 

Kiedy wzięłam pierwszego gryza tej pity, mruknęłam sama do siebie, czego zwykle nie robię: "O kurcze, to jest diablo pyszne..." No i było. Obłędnie pyszne. Mięciutkie mięso, soczyste, aromatyczne, delikatne w konsystencji jak drób ale o wyrazistym mięsnym smaku jak czerwone mięso przesycone aromatami warzyw, wszystko się pięknie skomponowało w jedno. A do tego mięciutka, lniano-pełnoziarnista pita, delikatna, jak chlebowy naleśniczek otaczająca farsz z królika i zieleniny (sałaty, roszponka, cykoria, kiełki słonecznika).
Zauważcie jak prosty jest skład! Przygotowanie tego dania zajmie Wam pół dnia :) To żart! Tyle trzeba czekać na jego zrobienie. Ale pracy jest przy tym jakieś 15 minut. Serio.

Na znakomitość tego dania składają się dwa zasadnicze elementy, a właściwie trzy:
1) Królik 
2) przygotowany w slowcookerze 

Po kolei:

Królik
Brzmi szumnie i szlachecko, ale jest w zasięgu ręki każdego z nas. Królika całego podzielonego na kawałki kupiłam w Auchan, za tuszkę wagi 0,85kg zapłaciłam 25zł, kości odpadło z tego bardzo niewiele i z tej ilości mięsa wyszło w efekcie 5 porządnych porcji obiadowych.

Pita Joseph's
Pity to kolejna z rzeczy, którą lubię a którą ze względów dietetyczno-rozsądkowych usunęłam ze swojego menu. Ale w Guiltfree trafiłam na taki oto produkt i szybciutko wypróbowałam:
Jedna pita ma tylko 60kcal, a więc jakieś 3-4 razy mniej niż zwykle, aż 6g białka i tylko 8g węglowodanów, z czego połowa to i tak błonnik.
Pity są mięciutkie, łatwo się je rozcina, wystarczy do środka wpakować kawałki mięska z sałatami plus ewentualnie jakimiś innymi warzywami i pyszny lunch gotowy!


Slowcooker alias crockpot alias wolnowar
Ceramiczny garnek elektryczny do gotowania w niskiej temperaturze przez długi czas, głównie dań jednogarnkowych - przeciwieństwo szybkowaru. Niezwykle popularny w kuchni anglosaskiej, szczególnie amerykańskiej. Bardzo wygodny, zakochałam się w nim od pierwszego użycia i od dwóch miesięcy co weekend coś w nim przyrządzam - zrobione w nim mięso, bo głównie mięsne potrawy robię (nie umiem robić pieczeni) zjadamy na sobotni lub niedzielny obiad a potem służy jako dodatek do kanapek lunchowych w tygodniu, sałatek, zimną przekąskę na kolację itd.

Mam CrockPot Rival 3,5L, kupiłam na Allegro u tych sprzedających. Ceny są różne, nawet do blisko 1000zł, ja wybrałam opcję ekonomiczną i nie żałuję. Design może niewyszukany, ale od strony praktycznej nie mam zastrzeżeń.

Zalety wolnowaru:
  • jedzenie tak przygotowane jest smaczne - 'gotowanie' w niskiej temperaturze wydobywa intensywny smak potraw, para nie 'wypycha' smaku i aromatu składników. Mięso jest niezwykle mięciutkie, nawet zwykła pierś kurczaka cudownie rozpada się na kawałki i w niczym nie przypomina suchego włóknistego kawałka mięsa. 
  • jedzenie tak przygotowane jest zdrowe - wolnowar jest urządzeniem do wolnego gotowania w temperaturze poniżej 80º C. Nie doprowadza potraw do wrzenia, lecz zachowuje i pogłębia ich smak, bez straty istotnych składników odżywczych.
  • oszczędność czasu - owszem, od włączenia garnka do podania obiadu na talerzu mija sporo czasu, ale ten czas możesz spędzić dowolnie, a nie na doglądaniu dania; potrawy, które w normalnym garnku gotują się 2-3 godziny, w wolnowarze będą gotować się 8 do 10 h
  • oszczędność prądu - tak :) wolnowar przez większą część czasu nie pobiera prądu. Główną ideą nie jest podgrzanie potrawy tylko utrzymywanie jej w odpowiedniej temperaturze. Termostat odłącza zasilanie w momencie, gdy temperatura jest optymalna a włącza, gdy temperatura spadnie.
  • garnek jest ceramiczny w środku - nie da się w nim przypalić, łatwo się myje, nic nie przywiera
  • nie trzeba mieszać, podlewać sosem, przekładać na drugą stronę itd. Po prostu włączasz i możesz sobie iść, wracasz po 6 godzinach i obiad jest gotowy 
  • bogactwo potraw - prosto w nim przyrządzić potrawki, gulasze, chili, gęste zupy, duszone mięsa, ryby

Jeśli nie macie wolnowaru - królika można przyrządzić analogicznie dusząc go w brytfance w piekarniku w temperaturze około 150 stopni przez 3 godziny, ale trzeba będzie sprawdzać, czy się nie przypala.



PITY WYSOKOBIAŁKOWE Z MIĘSEM KRÓLIKA DUSZONEGO W WARZYWACH 
Wartości odżywcze 1 porcji: 292kcal / 32g białko / 17,6g węglowodany / 10g tłuszcz

Składniki
/ 6 porcji/
  • 450g warzywa korzeniowe we względnie równych proporcjach: seler, korzeń pietruszki, marchewka, burak (nie obawiaj się intensywnego smaku selera i pietruszki, warzywa utworzą słodkawy sos, zmieszają się z aromatem królika i żaden z ich charakterystycznych smaków nie będzie wyczuwalny)
  • rozmaryn suszony lub świeży
  • 4 ząbki czosnku
  • tuszka królika (u mnie 840g)
  • 500ml passaty pomidorowej
  • sól, pieprz
  • 6 pit wysokobiałkowych & niskowęglowodanowych Joseph's
  • ulubione zielone sałaty, ewentualnie inne surowe warzywa

Sposób przygotowania
Pomysł na przygotowanie królika w slowcookerze pożyczyłam od Faceta (Pyszne ragoût z królika), wprowadziłam kilka swoich zmian, m.in. zrezygnowałam z alkoholu, bo królika jadła także moja córcia (smakowało).
W weekend podałam królika tak jak Facet z makaronem (Mąż&Mała)/cukinią (ja) a resztę mięsa zjedliśmy w pitach.
Warzywa obrać,pokroić w kostkę i plasterki, umiarkowanie drobne, wrzucić na dno slowcookera - można podlać 1 łyżką oliwy, ale nie ma takiej konieczności. Warzywa wymieszać z rozmarynem.
Na warzywach ułożyć części królika, posolić, popieprzyć, zalać pulpą pomidorową.
Wolnowar nastawić na 'high', pozwolić potrawie dochodzić przez kolejnych 8 godzin - nie zaglądać, nie podnosić pokrywki, niech się aromaty mieszają. Po tym czasie mięso wyjąć, przestudzić, obrać mięso z kości. Będzie bardzo dobrze odchodzić, ale królik ma drobny układ kostny, więc trzeba to zrobić dokładnie. Obrane mięso porozdzielać na mniejsze kawałki widelcem (nie kroić), wymieszać z sosem powstałym z pulpy pomidorowej i rozpadających się warzyw.
Pity rozkroić, wypełnić zieleniną, aby nie rozmokły od mięsnego sosu, na sałatach ułożyć kawałki mięsa. Gotowe - smacznego!

Komentarze

  1. Podpisuję się pod powyższym komentarzem! :) Świetna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę dziewczyny, że się Wam podoba! Wielka szkoda, że nie mogę Was poczęstować. Ale możecie sobie same przygotować, naprawdę warto :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Uniwersalny przelicznik kuchennych miar i wag czyli ile waży filiżanka mąki, ile to jest 1 oz oleju i jak przeliczyć F na C?

Wiem, że wiele spośród Was równie często jak ja sięga do anglojęzycznych przepisów. Niby każdy wie ile to uncja, ale gdy czytam przepis zawsze szukam w internecie kalkulatora miar i wag aby sprawdzić czy dobrze liczę. Podobnie z temperaturami pieczenia – tu akurat czuję się bardziej usprawiedliwiona, bo przeliczanie stopni Celsjusza na stopnie Fahrenheita jest nieco bardziej skomplikowane niż proste przemnożenie/podzielenie, ale i tak jest to wiedza na poziomie szkoły podstawowej ;)
Aby ułatwić sobie i Wam raz na zawsze dopasowywanie przepisów anglosaskich do naszego systemu wag i miar objętości przygotowałam listę z odpowiednikami – korzystajcie :)

Objętość - z filiżanki na mililitry
(wielkości podane w filiżankach (cup), łyżkach (TS – tablespoon) lub łyżeczkach (ts – teaspoon) 
1 filiżanka = 16 łyżek = 48 łyżeczek = 240 ml
3/4 filiżanki = 12 łyżek = 36 łyżeczek = 180 ml
2/3 filiżanki = 11 łyżek = 32 łyżeczki = 160 ml
1/2 filiżanki = 8 łyżek = 24 łyżeczki = 120 ml
1/3 filiżanki = 5 ły…

Awokado - szybkie przepisy, triki na przyspieszenie dojrzewania, odmiany, zalety

Zdjęcie pochodzi ze strony bloga http://vladimiria.blogspot.com
Ponieważ zima w pełni i wybór smacznych, pełnowartościowych warzyw i owoców w sklepach staje się coraz skromniejszy (a będzie gorzej! :( ) postanowiłam przybliżyć Wam te produkty, po które warto sięgać w szczególności właśnie teraz, kiedy łatwo doprowadzić organizm do stanu niedoborów ważnych składników odżywczych. Na pierwszy ogień idzie awokado.
Dojrzewanie W sklepach najczęściej możemy znaleźć twarde awokado - niektórzy zrażają się do tego cennego owocu po spróbowaniu zielonej bryłki, której można użyć w celach samoobrony, ale nic dobrego nie da się powiedzieć o jej walorach smakowych :)  Awokado nie osiąga dojrzałości na gałęziach, a dopiero po zerwaniu i to tylko w odpowiednich warunkach: Temperatura - awokado nie dojrzewa w lodówce; jeśli kupisz dojrzałe awokado i chcesz przedłużyć jego trwałość, owiń je szczelnie folią spożywczą tak, aby odciąć dopływ tlenu i przechowuj w lodówce nie dłużej niż 5 dni.Awokado dojrzewa po…

Owsiane ciasto bananowo-daktylowe z kremem czekoladowym 85% kakao

Tym razem przepis wypatrzony na blogu Arbuzowedaiquiri - wiedziałam od pierwszego przeczytania, że muszę go zrobić - i oto jest. Ciasto owsiano-daktylowo-bananowe warte grzechu i warte polecenia z przynajmniej trzech powodów: po pierwsze jest pyszne. Po drugie nie zawiera dodatku cukru. Po trzecie nie zawiera mąk. A przy tym jest proste do zrobienia. Więc powodów jest nawet więcej niż trzy :) Ciasto ma bardzo głęboki smak, intensywny ale jednocześnie stonowany - połączenie smaków jest harmonijne i daje całościowe doznanie, nie jest to kawalkada smaków, która atakuje kubeczki smakowe tylko powolna, ciepła, spokojna pyszność. Ciasto kojarzy mi się zimowo i jest doskonałym dodatkiem do wieczornej herbaty gdy zima za oknem - która jak na złość w nosie ma to, że ja mam jej dość i bardzo bym chciała doszukać się w ogrodzie hiacyntów nieśmiało wychylających zielone pędy ze zmarzniętej ziemi. Jeśli nie próbowaliście dotąd ciasta pieczonego na bananowej bazie (polecałam Wam już to rozwiązanie…