Przejdź do głównej zawartości

Leniwe sobotnie śniadanie 'z torebki' - naleśniki proteinowe & PB2 w akcji



Sobota rano, nastrój sielankowy, wszyscy wyspani i... głodni. Rozmowa przy kuchennym blacie w skrócie:

Mąż: Może byśmy zjedli naleśniki?
Ja: Super, mam nawet pomysł jakie - i wyciągam z szuflady papierową saszetkę.
Mąż: Eeee, z torebki to nie chcę, chciałem normalne, zrobię sobie kanapkę

Nie ma sprawy, zabieram się więc za szukanie miseczki. Ta torebka, którą tak wzgardził mój szanowny małożonek :) to proszek do przygotowania proteinowych naleśników DietiMeal - ja mam smak neutralny, są jeszcze cytrynowe, pomarańczowe i chyba bekonowe. 




Zawartość torebki mieszam z wodą i rozrabiam widelcem - idzie łatwo, nie robią się grudki. Konsystencja jest mocno wodnista, trochę się obawiałam, że z tak 'cienkiego' ciasta mogą się nie udać naleśniki. Zgodnie z instrukcją odstawiam na 2-3 minuty - ciasto ma zgęstnieć i faktycznie tak się dzieje. Patelnię smaruję pędzlem odrobinką oleju i wylewam pierwszą porcję ciasta.



Gdy pęcherzyki powietrza pokrywają powierzchnię smażonego ciasta odważam się przerzucić naleśnik na drugą stronę (z jednoczesnym robieniem zdjęć nie jest to łatwe!) i okazuje się, że nie tylko naleśnik się nie rozpada, ale też się cudnie zezłocił - to oczywiście zasługa tej kapki oleju, którą rozsmarowałam po patelni.
Zabieram się za drugiego naleśnika, tym razem nie natłuszczam już po raz drugi powierzchni patelni - naleśnik ma powierzchnię bardziej biszkoptową, to ten z prawej na zdjęciu - przyrumienia się ładnie i nie klei do patelni, ale nie ma tej złocistej, chrupkawej skorupki - coś za coś :)



Pierwszego naleśnika zrobiłam z kiełkami i pokrojoną na kawałeczki szynką, złożyłam na pół i powstało mi coś w rodzaju półotwartej pity. Naleśnik był smaczny, ale co ciekawe, miałam wrażenie, że nie jest w pełni neutralny w smaku, ale że sam w sobie jest jakby lekko słodki i faktycznie - na ostatnim miejscu listy składowej jest sukraloza; mimo to i tak zjadłam go ze smakiem, bo smak słodyczy nie jest dominujący.


Drugiego naleśnika potraktowałam odtłuszczonym masłem orzechowym (PB2) rozrobionym z wodą w takiej proporcji, żeby wyszedł krem gęsty jak zwykłe masło orzechowe. I to było megapyszne połączenie - naleśniki z masłem orzechowym light na sobotnie śniadanie to jest bardzo dobry początek dnia :) W tym zestawie delikatna słodkość naleśnika wspaniale pasowała do masła orzechowego.

A wiecie, jaka jest puenta? Gdy jadłam w milczeniu śniadanie robiąc zapiski co do moich wrażeń smakowych mąż znacząco wciągał powietrze nosem delektując się zapachem świeżo smażonych naleśników. Wreszcie nie wytrzymał i zapytał: Mogę spróbować tego twojego naleśnika? Podsunęłam mu pod nos swój talerz i odgryzł kawałek naleśnika a gdy przełknął zapytał:
Masz jeszcze te saszetki? Zrobię sobie na drugie śniadanie... 

:)

Dla porządku podaję wartości odżywcze dwóch naleśników proteinowych przygotowanych z 1 saszetki, smażonych na niepełnej małej łyżeczce oleju rzepakowego + porcja masła orzechowego PB2 (30g) + wędzona pierś z indyka i kiełki:

Wartości odżywcze190kcal, 29g białka,11g węglowodanów, 4,8g tłuszczu



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Uniwersalny przelicznik kuchennych miar i wag czyli ile waży filiżanka mąki, ile to jest 1 oz oleju i jak przeliczyć F na C?

Wiem, że wiele spośród Was równie często jak ja sięga do anglojęzycznych przepisów. Niby każdy wie ile to uncja, ale gdy czytam przepis zawsze szukam w internecie kalkulatora miar i wag aby sprawdzić czy dobrze liczę. Podobnie z temperaturami pieczenia – tu akurat czuję się bardziej usprawiedliwiona, bo przeliczanie stopni Celsjusza na stopnie Fahrenheita jest nieco bardziej skomplikowane niż proste przemnożenie/podzielenie, ale i tak jest to wiedza na poziomie szkoły podstawowej ;)
Aby ułatwić sobie i Wam raz na zawsze dopasowywanie przepisów anglosaskich do naszego systemu wag i miar objętości przygotowałam listę z odpowiednikami – korzystajcie :)

Objętość - z filiżanki na mililitry
(wielkości podane w filiżankach (cup), łyżkach (TS – tablespoon) lub łyżeczkach (ts – teaspoon) 
1 filiżanka = 16 łyżek = 48 łyżeczek = 240 ml
3/4 filiżanki = 12 łyżek = 36 łyżeczek = 180 ml
2/3 filiżanki = 11 łyżek = 32 łyżeczki = 160 ml
1/2 filiżanki = 8 łyżek = 24 łyżeczki = 120 ml
1/3 filiżanki = 5 ły…

Chleb jakiego nie znacie czyli jak wykorzystać pulpę z sokowirówki

O tym, że soki z warzyw są kopalnią cennych składników każdy wie (no, prawie każdy). O tym, że dość łatwo jest je zrobić wie ten, kto próbował. Wiele osób zadaje sobie jednak pytanie, czy jest sens robić soki warzywne, skoro tak wielką część wykorzystanych warzyw trzeba wyrzucić? Gdyby ta część była kompletnie bezwartościowa a wszystkie cenne składniki kumulowały się w soku, nie byłoby problemu - ale tak nie jest! Pulpa pozostająca po zrobieniu soku z marchewki, buraczków czy selera jest tak samo, jeśli nie bardziej cenna niż sok.
W procesie robienia soku z warzyw wszystkie węglowodany (głównie cukry) trafiają do soku - pozostała pulpa warzywna nie zawiera węglowodanów. Jednocześnie w soku z warzyw nie ma ani grama białka - całe białko pozostaje w pulpie! To oznacza, że pulpa jest uboga w proste węglowodany za to bogata w cenne białko :) W efekcie 1 kromka buraczkowego pieczywa ma mniej niż 1,5g węglowodanów i prawie 3,5g białka. Piękne proporcje!
Wymyśliłam jak wykorzystać tę pulpę - m…

Owsiane ciasto bananowo-daktylowe z kremem czekoladowym 85% kakao

Tym razem przepis wypatrzony na blogu Arbuzowedaiquiri - wiedziałam od pierwszego przeczytania, że muszę go zrobić - i oto jest. Ciasto owsiano-daktylowo-bananowe warte grzechu i warte polecenia z przynajmniej trzech powodów: po pierwsze jest pyszne. Po drugie nie zawiera dodatku cukru. Po trzecie nie zawiera mąk. A przy tym jest proste do zrobienia. Więc powodów jest nawet więcej niż trzy :) Ciasto ma bardzo głęboki smak, intensywny ale jednocześnie stonowany - połączenie smaków jest harmonijne i daje całościowe doznanie, nie jest to kawalkada smaków, która atakuje kubeczki smakowe tylko powolna, ciepła, spokojna pyszność. Ciasto kojarzy mi się zimowo i jest doskonałym dodatkiem do wieczornej herbaty gdy zima za oknem - która jak na złość w nosie ma to, że ja mam jej dość i bardzo bym chciała doszukać się w ogrodzie hiacyntów nieśmiało wychylających zielone pędy ze zmarzniętej ziemi. Jeśli nie próbowaliście dotąd ciasta pieczonego na bananowej bazie (polecałam Wam już to rozwiązanie…