Przejdź do głównej zawartości

Bananowe kluski leniwe z sosem śliwkowo-orzechowym

 

Przepis na te kluseczki znalazłam na blogu Kuchnia w wersji light wiosną ubiegłego roku. Jest niezwykle udany i zdecydowanie zasługuje na przekazanie go jak największej liczbie osób :) W przepisie na kluseczki nie zmieniłam zbyt wiele - mąkę kukurydzianą zastąpiłam częściowo odtłuszczoną mąką kokosową. Tym, co podkręca smak tych kluseczek jest sos śliwkowo - orzechowy. Tradycyjne leniwe robi się z dużej ilości mąki i polewa obficie smażoną na masełku bułką tartą - wierzcie mi, że ta wersja jest równie pyszna, o ile nie pyszniejsza, a dostarcza o połowę mniej kalorii! Połączenie śliwek i orzchów włoskich to zdecydowanie para, o której warto pamiętać przy innych deserach!


Bananowe kluski leniwe z sosem śliwkowo-orzechowym

Pomysł: FitFoodFan na podstawie przepisu z Kuchnia w wersji light
Wartości odżywcze na 1 porcję: 275kcal, 15g białka, 23g węglowodanów, 10,6g tłuszczu

Składniki (3 porcje)

Wykonanie 
  • Twaróg zmiksować blenderem z bananem i jajkiem, dodać obie mąki i wymieszać na jednolite, gęste ciasto
  • Zagotować wodę w dużym garnku
  • Odmierzać łyżką porcje ciasta i wkładać je do wrzątku, wyławiać łyżką cedzakową po wypłynięciu na powierzchnię
  • Śliwki rozmrozić, zblendować, podgrzać na patelni z brązowym cukrem. 
  • Sosem śliwkowym polać na talerzu kluseczki, posypać siekanymi orzechami.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Uniwersalny przelicznik kuchennych miar i wag czyli ile waży filiżanka mąki, ile to jest 1 oz oleju i jak przeliczyć F na C?

Wiem, że wiele spośród Was równie często jak ja sięga do anglojęzycznych przepisów. Niby każdy wie ile to uncja, ale gdy czytam przepis zawsze szukam w internecie kalkulatora miar i wag aby sprawdzić czy dobrze liczę. Podobnie z temperaturami pieczenia – tu akurat czuję się bardziej usprawiedliwiona, bo przeliczanie stopni Celsjusza na stopnie Fahrenheita jest nieco bardziej skomplikowane niż proste przemnożenie/podzielenie, ale i tak jest to wiedza na poziomie szkoły podstawowej ;)
Aby ułatwić sobie i Wam raz na zawsze dopasowywanie przepisów anglosaskich do naszego systemu wag i miar objętości przygotowałam listę z odpowiednikami – korzystajcie :)

Objętość - z filiżanki na mililitry
(wielkości podane w filiżankach (cup), łyżkach (TS – tablespoon) lub łyżeczkach (ts – teaspoon) 
1 filiżanka = 16 łyżek = 48 łyżeczek = 240 ml
3/4 filiżanki = 12 łyżek = 36 łyżeczek = 180 ml
2/3 filiżanki = 11 łyżek = 32 łyżeczki = 160 ml
1/2 filiżanki = 8 łyżek = 24 łyżeczki = 120 ml
1/3 filiżanki = 5 ły…

Chleb jakiego nie znacie czyli jak wykorzystać pulpę z sokowirówki

O tym, że soki z warzyw są kopalnią cennych składników każdy wie (no, prawie każdy). O tym, że dość łatwo jest je zrobić wie ten, kto próbował. Wiele osób zadaje sobie jednak pytanie, czy jest sens robić soki warzywne, skoro tak wielką część wykorzystanych warzyw trzeba wyrzucić? Gdyby ta część była kompletnie bezwartościowa a wszystkie cenne składniki kumulowały się w soku, nie byłoby problemu - ale tak nie jest! Pulpa pozostająca po zrobieniu soku z marchewki, buraczków czy selera jest tak samo, jeśli nie bardziej cenna niż sok.
W procesie robienia soku z warzyw wszystkie węglowodany (głównie cukry) trafiają do soku - pozostała pulpa warzywna nie zawiera węglowodanów. Jednocześnie w soku z warzyw nie ma ani grama białka - całe białko pozostaje w pulpie! To oznacza, że pulpa jest uboga w proste węglowodany za to bogata w cenne białko :) W efekcie 1 kromka buraczkowego pieczywa ma mniej niż 1,5g węglowodanów i prawie 3,5g białka. Piękne proporcje!
Wymyśliłam jak wykorzystać tę pulpę - m…

Owsiane ciasto bananowo-daktylowe z kremem czekoladowym 85% kakao

Tym razem przepis wypatrzony na blogu Arbuzowedaiquiri - wiedziałam od pierwszego przeczytania, że muszę go zrobić - i oto jest. Ciasto owsiano-daktylowo-bananowe warte grzechu i warte polecenia z przynajmniej trzech powodów: po pierwsze jest pyszne. Po drugie nie zawiera dodatku cukru. Po trzecie nie zawiera mąk. A przy tym jest proste do zrobienia. Więc powodów jest nawet więcej niż trzy :) Ciasto ma bardzo głęboki smak, intensywny ale jednocześnie stonowany - połączenie smaków jest harmonijne i daje całościowe doznanie, nie jest to kawalkada smaków, która atakuje kubeczki smakowe tylko powolna, ciepła, spokojna pyszność. Ciasto kojarzy mi się zimowo i jest doskonałym dodatkiem do wieczornej herbaty gdy zima za oknem - która jak na złość w nosie ma to, że ja mam jej dość i bardzo bym chciała doszukać się w ogrodzie hiacyntów nieśmiało wychylających zielone pędy ze zmarzniętej ziemi. Jeśli nie próbowaliście dotąd ciasta pieczonego na bananowej bazie (polecałam Wam już to rozwiązanie…