Przejdź do głównej zawartości

Pizza niskowęglowodanowa słonecznikowo-fistaszkowa i kolejny test dodatków spożywczych - tym razem z gumą guar


Po dość udanej próbie z ubiegłego tygodnia w ten weekend zrobiłam ponowne podejście do chrupkiej pizzy niskowęglowodanowej. Nie pomyślcie sobie, że jestem zadufana w sobie i bardzo zarozumiała, ale ten eksperyment na głowę pobił efekt ubiegłotygodniowej pizzy. Pizza w wydaniu z tego weekendu ma bazę z odtłuszczonych mąk słonecznikowej (tej jest większość) i fistaszkowej (tej jest mniej, to mąka z orzeszków ziemnych, tych samych, z których robi się masło orzechowe).
Ciasto pizzy z tego przepisu jest niesamowicie kruche, chrupiące, i bardzo aromatyczne - pachnie jak przypieczona skórka chleba słonecznikowego kiedy niesie się jeszcze ciepły bochenek tuż po wyjściu z piekarni (prawda, że wtedy właśnie smakuje najlepiej?). O ile zapach słonecznika czuć po wyjęciu samego spodu z piekarnika, o tyle po dodaniu dodatków na wierzch daje się im nieco zdominować (na plus). Dobór składników na wierzch jest oczywiście kwestią swobodnego wyboru, ale polecam wykorzystanie zielonych oliwek, bo fenomenalnie komponują się ze słonecznikiem.

Niebagatelne znaczenie miało dodanie do ciasta suszonych pomidorów - to i oregano w dużej ilości nadały ciastu włoskiego charakteru i kuszącego aromatu.

Przy tej okazji kontynuowałam swoje eksperymenty z dodatkami spożywczymi, tym razem sięgnęłam po gumę guar. Dzięki niej ciasto dało się rozwałkować, nie rozpadało się - i to pomimo braku glutenu - do ciasta nie wykorzystałam w ogóle tradycyjnej mąki.

Polecam waszej uwadze nowy (chyba nowy, bo do niedawna nie widziałam go na półkach sklepowych) produkt Indykpolu - Kruchy filet z piersi indyka. Doskonałej jakości mięso bez zbędnych dodatków. Skład tego produktu to: filet z indyka, sól, dekstroza,susz warzywny i białka mleka. W porównaniu do innych produktów z chudego mięsa drobiowego, ten ma doskonały skład. Kosztuje odpowiednio więcej, bo około 35zł za kilogram (cena z Auchan), ale zdecydowanie warto w to zainwestować.

W ramach podsumowania powiem tylko jedno: taka pizza w 100% zaspokaja ochotę na niezdrową, wysokowęglowodanową formę pizzy. Po takim obiedzie odczuwałam pełną satysfakcję jeśli chodzi o smak i konsystencję, a także jeśli chodzi o zawartość białka (sporą) i węglowodanów (wręcz przeciwnie :))



NISKOWĘGLOWODANOWA PIZZA SŁONECZNIKOWO-FISTASZKOWA

Pomysł: FitFoodFan 
Wartości odżywcze na 1/2 pizzy o średnicy 26cm (Spód, bez dodatków)285kcal, 25g białka, 13,2g węglowodanów, 14.1g tłuszczu

Składniki (1 pizza 26cm)


Składniki na wierzch, u mnie: 

Wykonanie 
  • Suszone pomidory, jeśli są suche - namoczyć w wodzie, osączyć i pokroić na drobne kawałki. Pomidory w zalewie oliwnej porządnie osączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku i też pokroić na kawałki.
  • Wymieszać w misce wszystkie składniki ciasta, ugnieść na jednolitą, lśniącą masę - powinna łatwo odchodzić od brzegów miski.
  • Ułożyć kulę ciasta między dwoma kawałkami folii spożywczej i rozwałkować tak cienko jak się da - ciasto będzie chrupkie, o ile surowe nie będzie grubsze niż 1mm
  • Gotowy spód wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 7 minut
  • Na gorącym spodzie rozsmarować szybko sos pomidorowy i rozłożyć pozostałe składniki, wstawić do piekarnika jeszcze na 7 minut
  • Gotowe!

Komentarze

  1. Mozzarella i indyk? Pyszne dodatki! Mam ochotę na pizzę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Uniwersalny przelicznik kuchennych miar i wag czyli ile waży filiżanka mąki, ile to jest 1 oz oleju i jak przeliczyć F na C?

Wiem, że wiele spośród Was równie często jak ja sięga do anglojęzycznych przepisów. Niby każdy wie ile to uncja, ale gdy czytam przepis zawsze szukam w internecie kalkulatora miar i wag aby sprawdzić czy dobrze liczę. Podobnie z temperaturami pieczenia – tu akurat czuję się bardziej usprawiedliwiona, bo przeliczanie stopni Celsjusza na stopnie Fahrenheita jest nieco bardziej skomplikowane niż proste przemnożenie/podzielenie, ale i tak jest to wiedza na poziomie szkoły podstawowej ;)
Aby ułatwić sobie i Wam raz na zawsze dopasowywanie przepisów anglosaskich do naszego systemu wag i miar objętości przygotowałam listę z odpowiednikami – korzystajcie :)

Objętość - z filiżanki na mililitry
(wielkości podane w filiżankach (cup), łyżkach (TS – tablespoon) lub łyżeczkach (ts – teaspoon) 
1 filiżanka = 16 łyżek = 48 łyżeczek = 240 ml
3/4 filiżanki = 12 łyżek = 36 łyżeczek = 180 ml
2/3 filiżanki = 11 łyżek = 32 łyżeczki = 160 ml
1/2 filiżanki = 8 łyżek = 24 łyżeczki = 120 ml
1/3 filiżanki = 5 ły…

Awokado - szybkie przepisy, triki na przyspieszenie dojrzewania, odmiany, zalety

Zdjęcie pochodzi ze strony bloga http://vladimiria.blogspot.com
Ponieważ zima w pełni i wybór smacznych, pełnowartościowych warzyw i owoców w sklepach staje się coraz skromniejszy (a będzie gorzej! :( ) postanowiłam przybliżyć Wam te produkty, po które warto sięgać w szczególności właśnie teraz, kiedy łatwo doprowadzić organizm do stanu niedoborów ważnych składników odżywczych. Na pierwszy ogień idzie awokado.
Dojrzewanie W sklepach najczęściej możemy znaleźć twarde awokado - niektórzy zrażają się do tego cennego owocu po spróbowaniu zielonej bryłki, której można użyć w celach samoobrony, ale nic dobrego nie da się powiedzieć o jej walorach smakowych :)  Awokado nie osiąga dojrzałości na gałęziach, a dopiero po zerwaniu i to tylko w odpowiednich warunkach: Temperatura - awokado nie dojrzewa w lodówce; jeśli kupisz dojrzałe awokado i chcesz przedłużyć jego trwałość, owiń je szczelnie folią spożywczą tak, aby odciąć dopływ tlenu i przechowuj w lodówce nie dłużej niż 5 dni.Awokado dojrzewa po…

Owsiane ciasto bananowo-daktylowe z kremem czekoladowym 85% kakao

Tym razem przepis wypatrzony na blogu Arbuzowedaiquiri - wiedziałam od pierwszego przeczytania, że muszę go zrobić - i oto jest. Ciasto owsiano-daktylowo-bananowe warte grzechu i warte polecenia z przynajmniej trzech powodów: po pierwsze jest pyszne. Po drugie nie zawiera dodatku cukru. Po trzecie nie zawiera mąk. A przy tym jest proste do zrobienia. Więc powodów jest nawet więcej niż trzy :) Ciasto ma bardzo głęboki smak, intensywny ale jednocześnie stonowany - połączenie smaków jest harmonijne i daje całościowe doznanie, nie jest to kawalkada smaków, która atakuje kubeczki smakowe tylko powolna, ciepła, spokojna pyszność. Ciasto kojarzy mi się zimowo i jest doskonałym dodatkiem do wieczornej herbaty gdy zima za oknem - która jak na złość w nosie ma to, że ja mam jej dość i bardzo bym chciała doszukać się w ogrodzie hiacyntów nieśmiało wychylających zielone pędy ze zmarzniętej ziemi. Jeśli nie próbowaliście dotąd ciasta pieczonego na bananowej bazie (polecałam Wam już to rozwiązanie…